Co roku Angela Merkel odwiedza szkoły, organizujące projekty wymiany kulturalnej z innymi krajami europejskimi. Pierwszy – tzw. EU-Projekttag został zoorganizowany w 2007 roku właśnie z inicjatywy Kanclerz Merkel. W tym roku Frau Merkel wykonała miły gest w stosunku do Polaków w Niemczech, Berlinie, a także w Polsce i odwiedziła jedyną szkołę europejską, w której wykładowym obok niemieckiego jest polski.
Spotkanie odbywało się poza protokołem dyplomatycznym. Kanclerz Niemiec przez kilkanaście minut witała się z uczniami RJO i robiła sobie zdjęcia komórkami z tymi, którzy odważyli się ją o to poprosić. Wysłuchała polskich i niemieckich współczesnych szlagierów, śpiewanych przez międzynarodowy zespól muzyczny z RJO, a następnie przez godzinę rozmawiała z młodzieżą na tematy, które ich nurtują. W dyskusji brali udział tylko uczniowie Robert Jungk Oberschule, nawet moderatorem był urodzony w polskojęzycznej rodzinie 19-latek, który pełnił wcześniej rolę przewodniczącego parlamentu młodzieży Berlina.
Uczniowie świetnie rozumieli się z Frau Merkel, którą nazywali z sympatią „unsere Bundeskanzlerin” – nasza Kanclerz. Zadawali dość trudne pytania, związane z sytuacją na Krymie i w Ukrainie. Kanclerz Niemiec w przystępny sposób wyjaśniała młodym słuchaczom skomplikowaną rolę Niemiec jako państwa, posiadającego wiodącą pozycję, które w przypadku konfliktów politycznych oceniane jest zawsze jako wypowiadające się „zbyt konkretnie albo za mało przekonywująco, ale nigdy akurat tak, jak powinno”. Pocieszyła młodych abiturientów, że w przyszłości w Niemczech będzie brakowało 6 milionów młodych pracowników, więc mają zapewnione miejsca pracy. Aktualną kryzysową sytuację młodych Hiszpanów czy Włochów tłumaczyła złymi decyzjami, podjętymi przez rządzących tymi krajami nie w ostatnim czasie, ale co najmniej 15 lat temu. Kanclerz Niemiec nawiązała natychmiast pozytywny emocjonalny kontakt z młodzieżą, z która potrafiła żartować, mówiąc jednocześnie o bardzo poważnych sprawach. Na samym początku spotkania, opisując polsko-niemieckie stosunki, podkreśliła z uznaniem, że Polacy są bardzo odważnym narodem. Podsumowując wizytę powiedziała, że uczniowie byli świetnie przygotowani merytorycznie do rozmowy.
Jak widać, polskie media nie interesują się tak oddolnymi inicjatywami, dotyczącymi młodzieży i Polaków, zamieszkałych poza granicami, nawet kiedy odwiedza ich „die maechtigste Frau der Welt” czyli najmocniejsza kobieta świata.
Nie było żadnej afery ani konfliktu, uczniowie byli zachwyceni bezpośredniością swojej Bundeskanzlerin, a Frau Merkel była szczerze zainteresowana ich projektami, pytaniami i problemami. Widocznie takie zwykłe, ludzkie, ale bardzo ciekawe, bo pokazujące współczesne polsko-niemiecko-europejskie młode pokolenia "spotkania nie na szczycie" nie są interesujące dla polskich mediów.
