Być (młodym) Polakiem za granicą …

Każdy kto ma 9 – 25 lat, jest Polakiem, mieszka za granicą, a do tego weźmie udział w konkursie pod hasłem Być Polakiem, ma szansę otrzymać osobiste zaproszenie do Zamku Królewskiego w Warszawie, a potem wyjechać na ciekawą wycieczkę po Polsce...

Ten konkurs to jedna z najsensowniejszych akcji integrujących z krajem „młodych, mówiących po polsku i mieszkających za granicą” . W tym roku odbędzie się już po raz piąty i wiem, że jury najchętniej dałoby wszystkim nagrody, którzy rzetelnie i z sercem napisali swoje prace. Warto wziąć udział w „Być Polakiem”, bo nagrodą jest naprawdę ciekawa podróż po Polsce, z reguły organizowana przez biuro podróży Kompas. Dzięki obozom tego biura podróży moje dzieci i dzieci moich zagranicznych przyjaciół na zawsze pokochały Polskę. Trzeba się wprawdzie trochę postarać, żeby zostać laureatem i do 28 marca przesłać pracę na adres Fundacji Świat na Tak - mail: bycpolakiem@swiatnatak.pl, www.swiatnatak.pl. Tematy są w tym roku ciekawe i każdy młody Polak za granicą może znaleźć coś ciekawego dla siebie. Ostatnio robiłam wywiad ze specjalistą od stosunków polsko-niemieckich profesorem Krzysztofem Miszczakiem, który podkreślał, że każde nowe pokolenie należy na nowo uczyć historii albo przynajmniej ją na nowo przypominać. Tą ideą kieruje się również jury konkursu i zadania konkursowe są związane z historią naszego kraju. W tym roku jeden z tematów poświęcony jest „polskim drogom do wolności” - (Narvik, Tobruk, Monte Cassino), a drugi Powstaniu Warszawskiemu. Rozmowa z małym Powstańcem, Wspomnienia rodzinne lub Czas trudnych wyborów - to tematy, które mają motywować do refleksji i przypomnieć młodym Polakom za granicą losy Warszawy w 1944 roku. Jako warszawianka od pokoleń nie mogę słuchać dyskusji czy Powstanie Warszawskie miało sens. Każdy, kogo rodzina brała udział w Powstaniu rozumie dlaczego miało ono sens, chociaż zginęli w nim jego najbliżsi, tak jak w moim wypadku mój dziadek. Ja nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ja z tą wiedzą wyrosłam. Ja po prostu wiem, że człowiek dochodzi do tej granicy ciągłego głodu, lęku z powodu codziennych łapanek na ulicach, do tego rodzaju upodlenia, że żeby nie dojść do granicy zezwierzęcenia, podejmuje ostatnią próbę wyzwolenia się, bez względu jak ona może się skończyć, i jest to lepsze niż czekanie na powolną śmierć. Kiedy oglądałam zdjęcia na facebooku dzieci pchających olbrzymie opony na barykady Majdanu, poubieranych w kaski i kamizelki ochronne, pomyślałam wtedy właśnie o małych powstańcach 44 roku z Warszawy. Oni byli tak samo nieświadomi, ale szczęśliwi, bo w tym momencie walczyli z nadzieją obok swoich rodziców, którzy wiedzieli tak samo jak dzisiaj obrońcy Majdanu, że odwrotu dla nich już nie ma. Ale żeby nie poruszać tylko smutnych i trudnych tematów, jury tegorocznego konkursu Być Polakiem wybrało dla wszystkich jeszcze jeden wolny temat – mając nadzieję, że będzie on radosnym tematem – Polska moich marzeń. Uczestnicy konkursu mogą być spokojni, że zostaną sprawiedliwie ocenieni przez fachowe jury złożone z prawie 20 przedstawicieli Polonii z całego świata, którzy jako nauczyciele i rodzice dobrze znają młodzież polonijną. Zauważyłam, że w Polsce wszyscy znają się na emigracji. Poprzedni dyrektor TV Polonia, który był kiedyś korespondentem w Rosji, robił mi regularnie wykłady o sytuacji w Polonii niemieckiej zamiast próbować dowiedzieć się czegoś nowego od Polki z Niemiec. W zeszłym roku jeden z członków Press Clubu, tez zaczął mi tłumaczyć, że dobrze zna potrzeby prasy polonijnej i jej amerykańskich odbiorców, bo miał wujka w Nowym Jorku i ten wujek właśnie wrócił do Polski. Przyznam, że jako dziennikarka specjalizując się w emigracji nie odważyłabym się pomimo prawie 20-letnigo stażu wypowiadać na przykład na tematy amerykańskie bez uprzedniej rozmowy z Januszem Szlechtą z Nowego Dziennika w Nowym Jorku albo z Piotrem Latałło z TV Polish z Chicago. W Niemczech każdy jest specjalistą w swojej dziedzinie, a w Polsce każdy jest specjalistą w tym, w czym akurat potrzebuje się specjalizować.
Jury konkursu Być Polakiem nie spodziewa się prac od „wybitnych specjalistów”, ale z wielkim zainteresowaniem czeka na szczere, osobiste opinie młodych Polaków z zagranicy do 28 marca 2014!
Trwa ładowanie komentarzy...